Trawniki

Trawniki to najnudniejsza i najbanalniejsza część każdego ogrodu. Rozumiem konieczność ich istnienia, ale trudno mi pojąć powszechne pragnienie posiadania tak zwanego angielskiego trawnika. W naszych warunkach klimatycznych trawy trawnikowe nie czują się najlepiej. Bywa im zbyt sucho, zbyt zimno, a okresowo zbyt mokro. Angielski trawnik występuje więc tylko w Anglii. Oczywiście zakładam trawniki i staram się to robić tak dobrze jak tylko jest to możliwe. Jeśli Klient nie ma nic przeciwko temu, pozwalam w nich rosnąć koniczynom, stokrotkom i innym roślinom nadającym trawnikowi indywidualnego charakteru.

To co widać na powyższych fotografiach można od biedy nazwać przyzwoitym prawie angielskim trawnikiem. Nie ma w tym jednak żadnej mojej zasługi, po prostu znakomite warunki glebowe (mada wiślana), dobrze funkcjonujący system nawadniający i, przede wszystkim, niezwykle korzystne, wilgotne lato 2009 r. 

To co lubię najbardziej w trawnikach - likwidowanie ich w celu nasadzania czegokolwiek. 
O ile Klient nie ma nic przeciwko temu, a sam pomysł na ogród dopuszcza takie rozwiązanie, można trawnik potraktować bardziej umownie. Na poniższych zdjęciach powierzchnia pokryta mieszanką traw i ziół dostosowanych do specyficznych warunków glebowych (uboga piaszczysta gleba). Mniej koszenia, zero nawożenia, sporadyczne podlewanie a przy tym okresowo mnóstwo kwiatów. W tym przypadku trzy gatunku koniczyn, jastrzębiec kosmaczek a nawet chronione kocanki piaskowe. 


AWR Ogrody niebanalne
01-490 Warszawa 
ul. Ebro 51