W chwilach wolnych od lansu w TV coś tam dłubię w ogrodkach klientów. Tym razem budujemy układ wodny i to wcale nie jest przesada; początkowo miał być niewielki stawik zagubiony wśród krzewów i traw. Ale tuż obok za ścieżką marnowała się taka piękna górka. Wprost wymarzona lokalizacja dla strumyka i kaskad. A z kolei brzeg stawika był tak stromy, że aż prosiło się o dodanie kolejnej "półeczki", tym razem spełniającej rolę filtra torfowo - żwirowego, a jednocześnie mini plantacji żurawiny. Nie wiem jak do tego doszło, ale udało mi się zrobić parę fotografii nieżle dokumentujących montaż folii i początki układania kamiennych murków. Oczywiście pod folią jest solidna betonowa skorupa zbrojona siatką Leduchowskiego. Jakoś nie mogę się przekonać do wykładania wykopu folią bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. Jednak co beton to beton . Oczywiście to dopiero początek, i dużo czasu upłynie zanim obsadzę to wszystko roślinami i wpuszczę jakieś rybki. Oby tylko klientce starczyło cierpliwości.